Strona główna  /  Wycieczki  /  Szlak na Koprowy Wierch

Szlak na Koprowy Wierch

Szlak na Koprowy Wierch

Trasa: Strbskie Pleso (droga dojazdowa) - Popradskie Pleso - Hinczowe Pleso - Koprowy Wierch - Popradskie Pleso
Data: Array
Uczestnicy:

 

Wracamy w Tatry Słowackie po dłuższej przerwie. Co prawda Słowacja wita nas niezbyt ładnym niebem, jednak z czasem zaczyna nas akceptować i przedstawia nam coraz ładniejsze widoki! A widoki będą znakomite, gdyż Koprowy Wierch charakteryzuje się najbardziej obszernymi panoramami w Tatrach!

 

 Dorota wstaje najwcześniej, dociera swoim mobilkiem do Bielska punkt 4.00. Z Bielska ruszamy już razem do Bukowiny Tatrzańskiej i rozglądamy się za rejonem do zaparkowania samochodu. Znajdujemy je, nawet w nadmiarze, przy basenach termalnych. Nieco żałujemy, że nie wzięliśmy stroi kąpielowych. Po powrocie z przyjemnością odwiedzilibyśmy to miejsce. Zdzwaniamy się z  Piotrem, który wraz z Tomkiem dotarli do Bukowiny z Krakowa. Określić można, ze bez problemów nas znajdują :) Już w komplecie podążamy na Słowację przez Jurgów (lepsza droga aniżeli przez Łysą Polanę). Widokową trasą dookoła Bielskich Tatr jak również Tatr Wysokich docieramy przed Szczyrbskie Pleso. Skręcamy w prawo w kierunku Popradzkiego Plesa i rozglądamy się za rejonem do zaparkowania samochodu. Jest ciężko, bo jest zakaz, a dalej kasują powyżej 5 euro za dobę. Cofamy się na główną drogę i na poboczu pozostawiamy samochód. Dzisiaj nieco asfaltu do przebycia. W okolicy swój przystanek ma tatranská elektrická łącząca wszelkie turystyczne miejscowości od Tatrzańskiej Łomnicy do Szczyrbskiego Plesa. Bardzo interesujące rozwiązanie. Mijamy dróżkę do symbolicznego cmentarza ludzi gór pod Osterwą. Pogoda na fantastyczną się nie zapowiada, lecz może nam nie doleje :) Docieramy do malowniczego górskiego hotelu nad Popradzkim Plesem. W tym  miejscu będziemy nocować (cena noclegu: 14 euro). Co niektórzy chcieli iść bezpośrednio na Koprowy Wierch ;)
      

Mgliście

Na szlaku do Popradzkiego Plesa

 

 Zostawiamy niepotrzebne rzeczy ( śpiwór, karimatę, jedzenie, ubrania) i ruszamy zdobywać nasz pierwszy cel - Koprowy Wierch. Przybliżony czas przejścia z Popradzkiego Plesa na Koprowy wynosi 2,50 h (droga powrotna- 2,30h). Poruszamy się gęstym lasem trzymając się szlaku niebieskiego. Pod jednym z drzew czeka na nas Tomek, który nie dotarł do schroniska i od razu poszedł zdobywać Koprowy. Dochodzimy do rozdroży, szlak niebieski wiedzie w stronę Koprowego, czerwony wiedzie na Rysy. Z Popradzkiego Plesa 35 minut, do górskiego hotelu 30 minut.  

 Idziemy dalej niebieskim szlakiem, powoli zaczynają dominować skały. I co ważniejsze pojawia się pierwszy błękit na niebie. Jednak od strony doliny Mięguszowickiej pojawiają się niezapowiedziane, pojedyncze chmury. Przekraczamy Hińczowy Potok, niestety Dorota nabawia się kontuzji i jej kolano od tej pory będzie przechodzić ewolucję kolorystyczną. Dzielnie jednakże zaciska zęby i podąża dalej. Po stronie prawej mieści się szczyt charakterystycznego Szatana (Satan) a po prawej, pasmo Mięguszowickie rozpoczyna Mięguszowicki Wołowiec. Jesteśmy na wysokości mniej więcej 1900 metrów n.p.m.. Przed nami ukazuje się Duży Hinczowy Staw (Velke Hincovo Pleso). Od schroniska 1,35 h, do schroniska 1,15h.
      

Przed Hinczowym Pledem - widok na Mięguszowickie

Przed Hinczowym Plesem - widok na Mięguszowickie

 

  Co ciekawe jesteśmy w pobliżu granicy z Polską. Rozpoznajemy charakterystyczne miejsca. Jednym z nich jest przełęcz Pod Chłopkiem jak również całe pasmo Mięguszowickie. Widoki są coraz piękniejsze, albowiem pogoda postanawia być dla nas łaskawa i odsłania w coraz większej ilości błękitne skrawki nieba. Zdobywamy Koprową Przełęcz. Od schroniska 2,20 h, do schroniska 2,00 h. Coraz lepiej możemy zobaczyć szczyt Koprowego Wierchu. Widać, że podejście jest przyjemne i nie należy do najtrudniejszych. Większe wrażenie robi on od północnej strony. Możemy także podziwiać w całej okazałości Wielki Hinczowy Staw.

 

Tomek jest już w połowie podejścia na Koprowy, my nadaj robimy pożytek z naszych fotograficznych aparatów.
      

 Przyszedł czas także i na nas. Na szczyt szlak oznaczony jest czerwonym kolorem. Piotr wiedzie na górę, za nim podąża Dorota, a ja dalej robię fotki. Czym jesteśmy wyżej tym piękniej! Za mną góruje satanistyczny Szatan, po stronie prawej nie można nie zauważyć szczytu Wysokiej jak również Rysów. Zostałem nieco w tyle, gonię ich jeszcze zoomem mojego aparatu i sam ruszam, by zdobyć dzisiejszy cel. Po drodze mieści się przedwierzchołek o nazwie Koprowe Ramię.
      

Koprowy Wierch widok z Koprowej Przełęczy

Koprowy Wierch widok z Koprowej Przełęczy

 

 Koprowy Wierch zdobyty. Od Popradzkiego Plesa 2,50 h, z powrotem 2,30 h. Tomek wygrzewa się na słońcu, Dorota sprawdza jaki kolor obecnie ma jej kolano. Robimy grupowe zdjęcie i na spokojnie podziwiamy widoki z Koprowego Wierchu.

Koprowy Wierch, czyli po słowacku - Kôprovský štít, mieści się na wysokości 2363m n.p.m. Należy on do części słowackiej Tatr Wysokich. Znajduje się w południowo-zachodniej grani schodzącej od Czubryny. Nie jest znana data pierwszego wejścia na szczyt. Wiadome jest, że na szczycie bywał Kazimierz Tetmajer w okresie 1881-1896, Klemens Bachleda mniej więcej roku 1890. Zimą jako pierwsi na szczycie stanęli: E. Baur i Alfred Martin 18 marca 1906.
      

Widok z Koprowego

Od lewej na pierwszym planie: Mięguszowicki Pośredni, Przełęcz pod Chłopkiem, Mięguszowicki Czarny, Hinczowa Turnia i Wołowiec Mięguszowicki. Na drugim planie od lewej: Lodowy Szczyt, Łomnica, dalej Rysy , wystający ponad przełęczą Waga Ganek, Wysoka, Kończysta

  Droga powrotna do Popradzkiego Plesa, lub Stawu, jak kto woli, przyniosła nam druga kontuzję. Tym razem mnie dopadło nader niespodziewane zjawisko - zaczął mnie ocierać but powyżej kostki. Po raz pierwszy się z czymś takim spotkałem. Z każdym krokiem nasilał się ból. I w ten oto sposób połowa grupy (ta lepsza połowa :) ) nieco kuśtykała w drodze powrotnej. Jednak w schronisku czekało na nas dobre piwo czeskie, więc motywacja była odpowiednia.


Mimo motywacji droga do Popradzkiego Plesa nieco się nam ciągła, a sam czas jej przejścia nie był wspaniały. W hotelu górskim czas na kwaterunek i obiecane czeskie Piwo (Zubr). Co ciekawe w słowackim schronisku leją piwo czeskie. Wieczór mija na rozmowach. Sensownych i tych pozbawionych sensu za to śmiesznych.
      

Widok na polską stronę

Widok na polską stronę Tatr, w oddali widać wybijającą się Świnicę oraz Orlą Perć. Na pierwszym planie Szpiglasowy Wierch

 

Koprowy Wierch

 

      

 


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


wycieczka-na-czerwone-wierchy

Wycieczka na Czerwone Wierchy

wycieczka-na-giewont

Wycieczka na Giewont

maa-wysoka-1384715642

Mała Wysoka

wycieczka-na-bystr

Wycieczka na Bystrą