Strona główna  /  Wycieczki  /  Atrakcje Doliny Kościeliskiej

Atrakcje Doliny Kościeliskiej

Atrakcje Doliny Kościeliskiej

Trasa: Pardałówka - Zakopane (bus) - Kiry - Cudakowa Polana (0,20h) - Lodowe Źródło (0,15h) - Polana Pisana (0,30 h) - Wąwóz Kraków - Smocza Jama - Polana Pisana (0,55 h) - Schronisko na Ornaku (0,35 h) - Smreczyński Staw (0,35h) - Schronisko na Ornaku (0,25 h)
Data: Array
Uczestnicy:

 

Wychodząc z busa dostałem lekkiego załamania - prawdziwa plaga turystów. Kolejka do kasy Tatrzańskiego Parku Narodowego prezentowała się bardzo źle. Jednak letni sezon w pełni i oczekiwania nasze nie mogły być inne. Trochę to przerażające, jednak i tak jest tutaj rewelacyjnie.

 

Dojazd

Giewont z Antałówki

 

 Z Pardałówki kierujemy się przez Antałówkę w kierunku dworca PKS. Stąd odjeżdżają busy do doliny Kościeliskiej. Podróż trwa około 15 - 20 minut.

 

Dolina Kościeliska

 

Pielgrzymka w Dolinie

 

 Sama Dolina Kościeliska jest drugą pod względem wielkości doliną w Naszych Tatrach. Ciągnie się na długość 9 km a także posiada powierzchnie 35km2. A która dolina jest w takim razie najdłuższa? Jasne że tak Dolina Chochołowska. Dolina Kościeliska jest uważana za jedną z najładniejszych dolin tatrzańskich, jako obserwatorzy jesteśmy w stanie stwierdzić, że zdecydowanie najpopularniejszą! Oczywiście przejście doliny nie powoduje kłopotów, dlatego na szlaku jesteśmy w stanie spotkać róźnorodnego gatunku dziwne turystyczne obiekty. Niektóre zdecydowanie nadające się do izolowania od społeczeństwa. Dnem doliny przepływa Kościeliski Potok.
      

 

Wierzchołek Bystrej w oddali

 

 "Dolina Kościeliska tworzy głęboki i długi wąwóz skalny, ściany jakiego w trzech miejscach nazywanych bramami (Brama Kantaka, Brama Kraszewskiego i Brama Raptawicka), przybliżają się blisko do siebie. Dzieli się ją na trzy części: górną, dolną i środkową. Południowa część doliny między Tomanową Przełęczą, a szczytem Ornaku zbudowana jest ze skał krystalicznych. Ogromne oddziaływanie na rzeźbę terenu wywarł w tym  miejscu lodowiec, zalegający kiedyś aż do wylotu Doliny Smytniej. Centralna część i dolna zbudowana jest z osadowych skał, głównie podatnych na wietrzenie wapieni. W ich kształtowaniu największy udział miał płynący dnem doliny Kościeliski Potok, a także płynące szczelinami we wnętrzu skał podziemne wody. Efektem ich działalności są skały o zachwycających kształtach, strome ściany i liczne jaskinie". Między innymi Jaskinia Mroźna, Smocza Jama i Jaskinia Mylna.
      

 

 

Kaplica zbójnicka

 

 Po kupieniu biletów wstępu, rozpoczynamy wspólną pielgrzymkę po Dolinie Kościeliskiej. U wylotu Doliny Miętusiej, na lewo prowadzą dwa szlaki:
      

 

czerwony - na Czerwone Wierchy,

czarny - do Doliny Małej Łąki.

 

 My kierujemy się w prawo, zielonym szlakiem na Ornak. Po drodze, w tak zwanych zbudowaną tak na prawdę przez górników wydobywających rudy żelaza. Kierując się cały czas szlakiem zielonym docieramy do Lodowego Źródła - wywierzyska. Źródło to ma wydajność 500-800 l/s i odwadnia Dolinę Miętusią a także część górną Doliny Małej Łąki a także obszerniejszą część masywu Czerwonych Wierchów. Ze strony lewej znajduje się jednokierunkowy, szlak czarny do Jaskini Mroźnej. Ale naszym pierwszym celem wędrówki jest Wąwóz Kraków.
      

 

Wąwóz Kraków

 

Na początku Wąwozu Kraków


 Docieramy do Polany Pisanej. Tuż przed Bramą Raptowicką, w części górnej Polany Pisanej, znajduje się boczna odnoga wiodąca do Wąwozu Kraków ( szlak żółty, czas przejścia około 55 minut). "Jest to wycięty w skałach wapiennych bardzo ciasny wąwóz, o dnie zarzuconym kamieniami i gałęziami spadającymi z drzew rosnących ponad wąwozem lub przyniesionymi przez wodę. Ta część wąwozu jest pozostałością korytarza dawnej jaskini. Dno wąwozu jest zazwyczaj suche, gdyż Wąwóz Kraków jest odwadniany przez wywierzysko pod Skałą Pisaną, woda przepływa nim tylko po obfitych opadach".
      

 

Gra światła

 

 Wąwóz rzeczywiście jest dosyć ciasny, jednak nie trzeba się przez niego przeciskać ;). W tak gorący dzień miejsce to daje dużo cienia i ochłody. Tutaj także natężenie ruchu różnych, dziwnych podróżników w dużym stopniu spadło. Wąwóz Kraków został stworzony w procesie krasowienia węglanowych skał (wapienie, dolomity), czyli w ten sam sposób co dominująca większość tatrzańskich jaskiń.

Nazwa wąwozu wiąże się z podobieństwem do wąskich uliczek krakowskiego Starego Miasta. Z tej przyczyny też nazwy otaczających wąwóz turni (Ratusz, Baszta, Kościół) i jaskini (Smocza Jama).

 
      

 

Agnieszka w Wąwozie

 

 

Smocza Jama

 

Wyjście ze  Smoczej Jamy

 

 Otóż nasz ładny Wąwóz Kraków udostępniony jest do zwiedzana właśnie do tego miejsca, czyli momentu gdzie wąwóz rozszerza się, a z lewej strony znajduje się drabina żelazna do Smoczej Jamy. Tutaj dla niektórych szlak się kończy, gdyż drabina postawiona do pionu, może u niektórych budzić duże lęki. Niestety nie zrobiłem fotografii tutaj. Jak łatwo się domyśleć pokonujemy strach i wdrapujemy się do góry. Pokonujemy jeszcze parę łańcuchów i mamy przed sobą wejście do Smoczej Jamy.

Prezentuje się fantastycznie, gdyż ciemność dominuje powodując mały dreszczyk wrażeń. Smocza Jama jest tak na prawdę krótkim i urwistym korytarzem przeszywającym skałę na wylot. My zaopatrzeni w czołówki z ostatniej nocnej ekspedycji nie musimy naśladować nietoperzy i powoli zagłębiamy się w ciemność. Za otworem jaskinia wznosi się stromo, aż do otworu górnego miejscami nieco się rozszerzając. Przez całą długość prowadzą łańcuchy ułatwiające przejście. Długość tego korytarza wynosi około 40 metrów i ma kształt litery "S". Smoczą Jamę można obejść bokiem, szlakiem z łańcuchami. Po zdobyciu jaskini schodzimy żółtym szlakiem do Polany Pisanej, robiąc "wsteczną pętelkę" podczas naszej wycieczki.

 
      

Schronisko na Ornaku

 

Schronisko na Małej Polanie Ornaczyńskiej

 

 My idziemy dalej szlakiem zielonym do schroniska na Ornaku. Tutaj pielgrzymka trwa dalej i natężenie ruchu jest ogromne. Rodzicie z wózkami, panie i panowie w sandałkach, wszystko to zmierza do schroniska na Ornaku. Niczym wyścig szczurów. My też, mimo woli bierzemy udział w tym wyścigu. A jest o co walczyć, gdyż kolejki do bufetu będą obszerne ;). Spragnieni orzeźwienia ryzykujemy wejście do schroniska. W tym momencie zbawieniem naszym okazał się dystrybutor napojów, do jakiego nie było kolejki. W takim upale schłodzona Pepsi była czymś niesamowitym...

Samo schronisko oczywiście nie mieści się na wierzchołku Ornaka, ale na Małej Polanie Ornaczyńskiej. Ale popularnie jest nazywane schroniskiem na Ornaku. Zostało utworzone w 1948 r. wg pomysłu Anny Górskiej. Schronisko jest rewelacyjnym miejscem wypadowym na całe Tatry Zachodnie, a zwłaszcza na grań Czerwonych Wierchów, Grań Ornaku, Starorobociański Wierch, Jarząbczy Wierch i Wołowiec.

My odpoczywamy w cieniu i jemy nasze kanapki, może nad Smreczyńskim Stawem uciekniemy od tłumu ludzi.
      

 

Smreczyński Staw

 

Smreczyński Staw w tle Bystra

 

 Aby dojść do Smreczńskiego Stawu, musimy wrócić do rozwidlenia szlaków przed schroniskiem na Ornaku. Tutaj wybieramy czarny szlak do Smreczyńskiego Stawu. Czas przejścia to około 35 minut, chociaż na drogowskazie pisze, że 45 minut. I rzeczywiście ucieczka przed tłumem nam się udała. Chwilami na szlaku nie widać nikogo. Wiedzie on lasem i daje także niezłą osłonę przed słońcem.

Smreczyński Staw jest polodowcowym morenowym jeziorem. "Mieści się ono u wylotu Doliny Pyszniańskiej i Hali Smreczyny, na wysokości 1226 m n.p.m. Zostało utworzone w zagłębieniu między morenami dwóch lodowców. Głębokość średnia wynosi 1,8 m, maksymalna głębokość 5,3 m, powierzchnia 0,75 ha, pojemność 13 540 m sześciennych. Od innych tatrzańskich jezior odróżnia się wysokim rozwojem życia organicznego i występowaniem płazów; stwierdzone zostało występowanie traszki górskiej i karpackiej, żaby trawnej. Jest to też jedno z nielicznych tatrzańskich jezior, które nie jest położone na dnie dzikiego kotła polodowcowego otoczonego urwistymi ścianami, ale na równinie w lesie. Jego brzegi są bagniste, porośnięte bagiennymi roślinami. W wodzie obfity fitoplankton, a w nim głównie bruzdnice. Dookoła stawu znajduje się ścisły rezerwat przyrody. Nasz staw otoczony jest lasem, a ponad nim możemy podziwiać szczyty: Smreczyński Wierch (2086 m n. p. m.), Kamienista (2126 m n.p.m.), Błyszcz (2158 m n.p.m.), zbocza Starorobociańskiego Wierchu (2178 m n. p. m)".

Dochodzimy do Smreczyńskiego Stawu, miejsce to jest oazą wypoczynku, jest spokojnie i cicho, na tafli stawu pływają kaczki szukając pożywienia. Staw był i jest natchnieniem dla wielu artystów. Droga powrotna prowadzi ta sama droga, orientacyjny czas powrotu to 25 minut.
      

 

Droga powrotna doliną Kościeliską

 

Widoki z doliny Kościeliskiej

 

 Smreczyński Staw był ostatnim punktem naszej wędrówki po Dolinie Kościeliskiej. Powracamy do Kir szlakiem zielonym nadal zachwycając się pięknem doliny. Czas powrotu to około 1,30h. Tak też upłynął nam ten lipcowy dzień w Tatrach.
      


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


wycieczka-na-czerwone-wierchy

Wycieczka na Czerwone Wierchy

wycieczka-na-giewont

Wycieczka na Giewont

wycieczka-na-bystr

Wycieczka na Bystrą

wycieczka-do-morskiego-oka

Wycieczka do Morskiego Oka